Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
::Polskie Orły. Czyli o siatkówce męskiej i piłce nożnej:::




<













Wygrana...


Przez długą część pierwszej połowy wydawało się, że do przerwy nie padnie żadna bramka. Gospodarze przeważali, ale nie potrafili stworzyć groźnych sytuacji. Z kolei biało-czerwoni mieli kłopoty ze skutecznością. W czwartej minucie technicznej sztuczki próbował Maciej Rybus, a pół godziny później na mocny strzał zdecydował się Tomasz Bandrowski. W obu przypadkach górą był jednak bramkarz gospodarzy Kawin Thammasatchanon. Kilkakrotnie niecelnie strzelał również Sławomir Peszko, zdobywca gola w meczu z Danią.

W 43. minucie Polacy dopięli w końcu swego, po ogromnym zamieszaniu na polu karnym rywali. Z rzutu wolnego dośrodkował Maciej Rybus, piłkę dotknął jeszcze jego klubowy kolega z Legii Maciej Iwański, a akcję wykończył obrońca Piasta Gliwice Kamil Glik.

Po przerwie dominacja drużyny Smudy nie podlegała już dyskusji. W dalszym ciągu aktywni byli Iwański i Rybus, którzy mieli również udział przy drugim golu. W 53. minucie bardzo ładną akcję prawą stroną przeprowadził Łukasz Mierzejewski. Obrońca Cracovii dośrodkował w pole karne, tam piłkę dotknęli jeszcze obaj legioniści (Rybus popełnił kiks), dzięki czemu dość przypadkowo trafiła ona pod nogi Patryka Małeckiego. Skrzydłowy Wisły Kraków nie miał kłopotów ze zdobyciem gola.

Trzecia bramka dla biało-czerwonych padła po trafieniu Marcina Robaka. Wprowadzony w 70. minucie napastnik Widzewa Łódź wyraźnie ożywił grę zespołu. W końcówce spotkania dostał podanie od Rybusa i płaskim strzałem z ok. 14 metrów podwyższył prowadzenie.

W tym czasie Polska grała już w osłabieniu. W 84. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył bowiem Sławomir Peszko. Piłkarze reprezentacji Tajlandii wykorzystali przewagę liczebną dopiero w ostatniej minucie. Tanzański sędzia Odan Charles Mbaga uznał, że obrońca Ruchu Chorzów Maciej Sadlok popełnił faul i podyktował rzut karny.

Pierwszą "jedenastkę" wykonywaną przez Therdsaka Chaimana Sebastian Przyrowski obronił, ale przy drugiej był już bez szans (sędzia uznał, że Polak zbyt szybko wyszedł z linii bramkowej, dlatego nakazał powtórkę).

Po dwóch meczach turnieju biało-czerwoni mają trzy punkty. Prowadzi z kompletem zwycięstw Dania, która w środę pokonała Singapur 5:1.

W sobotę Polacy zagrają ostatnie spotkanie w Tajlandii - z Singapurem. Początek o godz. 10 czasu warszawskiego.
Tajalandia - Polska 1:3
Bramki: Therdsak Chaiman 90-karny - Kamil Glik 43, Patryk Małecki 52, Marcin Robak 86
Żółte kartki: Rangsan Vivatchaichok - Patryk Małecki, Maciej Iwański, Sławomir Peszko, Sebastian Przyrowski.
Czerwona kartka: Sławomir Peszko 84 (Polska)

Widzów: ok. 20 tys.

Tajlandia: Kawin Thammasatchanon - Suttinam Phukom (78-Panupong Wongsa), Cholratit Jantakam, Nattaporn Phanrit, Datsakorn Thonglao (46-Sompong Soleb) - Adul Lahso (59-Anon Sangsanoi), Pichitphong Choeichiu, Therdsak Chaiman, Rangsan Vivatchaichok - Sutee Suksomkit (65-Suree Sukha), Keerati Keawsombat (87-Anawin Jujeen).

Polska: Sebastian Przyrowski - Łukasz Mierzejewski, Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik (78-Piotr Brożek), Maciej Sadlok - Sławomir Peszko, Tomasz Bandrowski, Maciej Iwański (83-Janusz Gol), Maciej Rybus (89-Tomasz Brzyski) - Patryk Małecki (70-Marcin Robak), Robert Lewandowski (89-Tomasz Nowak).


Karosiowa16 08:51:26 21/01/2010 [komentarzy 0] Komentuj

to do czego jesteśmy przyzwyczajeni... czyli przegrana z Danią na początek Pucharu Króla


0:1 Soren Rieks - 22. min.
Fatalny błąd popełnił Mariusz Pawełek. Piłkę z autu wrzucił Jakobsen, minął się z nią polski bramkarz, który niepotrzebnie wybiegł do przodu, a Rieks kopnął w kierunku pustej bramki.

1:1 Sławomir Peszko - 26. min.
Iwański i Bandrowski wymienili między sobą kilka podań, wysunęli piłkę Peszce, który po mocnym, płaskim strzale z dystansu doprowadził do wyrównania.

1:2 Morten Rasmussen - 48. min.
Rieks wbiegł w pole karne, dograł do czekającego przed bramką Rasmussena, który piętą wpakował piłkę do siatki.

1:3 Jesper Bech - 60. min.
Wbiegający w pole karne Bech doszedł do główki po centrze z lewej strony i pewnym strzałem pokonał Pawełka.

Polska: Pawełek - Mierzejewski, Jodłowiec, Sadlok, Tosik (59 D. Nowak) - Peszko (77 Kiełb), Bandrowski, Iwański (85 T. Nowak), Piotr Brożek (46 Brzyski) - Rybus (85 Małecki), R. Lewandowski (70 Robak).

Dania: K. Christensen - Jakobsen, A. Christensen (68 Stadsgaard), Larsen, Nymann - Bech (80 Thygesen), Poulsen, Ornskov (76 Wurtz), Absalonsen (66 Krohn-Dehli), Rieks (80 Bernburg) - Rasmussen.


Możliwe, że pierwsza połowa wyglądała jako tako, choć szczerze mówiąc to żadnej rewelacji nie zauważyłam. A druga połowa... kompletny brak zgrania, jakieś takie podania z których nasi zawodnicy nie potrafili wyprowadzić akcji. A obrona i bramkarz?! co to miało wogóle być. Druga połowa przypomninała mi mecz emerytów (oczywiscie nasi "wspaniali" chłopcy występowali w roli emerytów).
A co zafundował selekcjoner chłopakom dzień po meczu ?! zabrał ich dla relaksu do fabryki porcelany. No to ja juz widze jak oni wygrają kolejny mecz. A może trener pokazywał im zajęcie w którym byliby lepsi? :D
Nic zobaczymy co nam przyniesie jutro.

Karosiowa16 09:27:45 19/01/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Gdzie się podziali tacy piłkarze...


Zastanowić się należy dlaczego nasza piłka nożna tak kuleje. Dlaczego nie odnieślismy żadnego sukcesu od MŚ w 1982 roku gdzie nasza drużyna zajęła 3 miejsce.
A przecież przyznajmy to szczerze: wiele się od tego czasu zminiło na plus. Zawsze nasze hmm zaplecze szkoleniowe odstawało od standardów. Nie mówie tutaj absolutnie o trenerach bo Ci akurat byli bardzo dobrzy.Chodzi mi tutaj o "podwórko szkoleniowe". Stadionów to może i dziś nie mamy spełniających standardy europejskie, ale wszystko inne sie nam zmieniło. Sparingi, wyjazdy do Tajlandii na Puchar Króla.A jednak...


Deyna, Szarmach, Lubańki, Gorgoń, Lato, Boniek, Gadocha, Tomaszewski-wielcy piłkarze.
Wiele zrobili dla reprezentacji.
No dobrze nie pomińmy tej młodszej generacji, Frankowski, Krzynówek, Smolarek, Dudek, Boruc, ale sami musicie przyznać, że to już nie to. Teraz wydaje mi się, że w naszej kadrze zawodnicy skupiają się na karierah klubowych, a osiagnięcia z drużyną narodową nie są dla nich ważne.( może też zauważmy, że większość "starej generacji" grała w polskich klubach, oczywiście zdarzały się transfery z zagranicznymi klubami, alee wiekszość swych karier poświęcali graniu w polskich klubach, a dziś byle najwięcej kasy zarobić nawet za grzanie ławki. I co reprezentacji po takim piłkarzu który na boisko wychodzi w co piątym meczu). Sami dobrze pamiętamy mecz na MŚ 06 Polska vs Ekwador. Czy nasi chłopcy wyglądali tak jakby chcieli wygrać. Przypuszczam, że drużyna ze szkoły podstawowej pokazałaby więej pilkarskich umiejętności, niż zrobili to bądź co bądź zawodowcy.
A przepraszam bardzo a nasze kluby, to jaki one poziom reprezentują? Niektóre rozgrywki Ekstraklasy przypominają mecz przedszkolaków.
A zamiast być głośno o naszych sukcesach, to głośno jest jedynie o aferach, to o nieudolności PZPNu. Kłótnie niczemu tu nie pomogą. Może wreszcie ktoś powinien sie zastanowić, co by tu zrobić aby przywrócić świetność polskiemu footballowi !

Karosiowa16 20:18:58 14/01/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Siatkarze "Drużyną roku 2009"




Reprezentacja Polski siatkarzy - Drużyna Roku osiągnęła na mistrzostwach Europy ogromny sukces, jakim było zdobycie tytułu najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Dominacja biało-czerwonych była bezdyskusyjna, o czym świadczy fakt, że turniej w Turcji Polacy zakończyli bez porażki.

- To, co zrobił Daniel Castellani to nie jest łatwa sprawa - chwali trenera libero polskiej reprezentacji Piotr Gacek. Siatkarze w pokonanym polu zostawili reprezentacje piłkarzy ręcznych i siatkarek

Karosiowa16 13:16:18 10/01/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Co nas czeka w 2010 r.?


Wczoraj przywitaliśmy Nowy 2010 Rok.
Chciałabym życzyć naszym orzełkom zarówno tym siatkarskim jak i piłkarskim samych sukcesów. Ale w tym roku sukcesy mogą jedynie odnieść siatkarze, bo piłkarze, że się tak wyraże " odpoczywają".
Jakie ważne wydarzenia sportowe czekają na nas w tym roku?( oczywiście zajmujemy się piłką nożną i siatkówką)

~Chyba jedno z ważniejszych, o ile nie najważniejsze wydarzenie piłkarskie, a mianowicie Mistrostwa Świata w Afryce. Ale nie dla nas tym razem Mundial.Trudno chłopcy nie zwiedzą RPA. Nie szczelą żadnego gola, ale na pocieszenie- nie stracą też żadnej bramki
Czekają nas jedynie mecze towarzyskie, pod okiem trenera Smudy. Zobaczymy na kogo postawi trener Franciszek .

W siatkówce jak zwykle czeka nas
~~Liga Światowa, a oto podział na grupy:
Podział na grupy: Liga Światowa 2010

Grupa A: Brazylia, Bułgaria, Holandia, Korea Południowa

Grupa B: Włochy, Francja, Chiny, Serbia

Grupa C: Rosja, Stany Zjednoczone, Finlandia, Egipt

Grupa D: Polska, Kuba, Argentyna, Niemcy

Polska zgłosiła chęć organizacji Finały ŁŚ.

Turnieje finałowe Ligi Światowej odbyły się w Polsce dwukrotnie – w 2001 i 2007 roku. Teraz Polski Związek Piłki Siatkowej ubiega się o organizację tej prestiżowej imprezy po raz trzeci.– Złożyliśmy do FIVB aplikację. Decyzja zapadnie podczas dyrektoriatu Ligi Światowej 29 października. Oprócz nas o Final Six ubiegają się Argentyna i Korea Płd. Być może zgłosi się ktoś jeszcze – mówi Przedpełski.

Szansę na przyznanie Polsce Final Six Ligi Światowej 2010 są duże, ale nie wiadomo czy PZPS będzie na to bardzo… nalegał. – Czekamy na przyjazd do Polski Daniela Castellaniego. Chcemy poznać jego opinię w tej sprawie. Być może selekcjoner uzna, że nie będzie dla nas korzystne organizowanie turnieju finałowego Ligi Światowej w sezonie, w którym rozgrywane są mistrzostwa świata – dodaje Przedpełski.

Runda interkontynentalna World League odbędzie się w 2010 roku od 11 czerwca do 18 lipca, turniej finałowy ma być rozegrany od 21 do 25 lipca. 24 września rozpoczynają się we Włoszech mistrzostwa świata. Reprezentacja Polski musiałaby przygotować dwa szczyty formy. Jeden na Final Six Ligi Światowej, bo w imprezie rozgrywanej u siebie nie wypada wystawić rezerw i grać słabo, oraz drugi na mundial. A to może być trudne, o czym przekonali się w tym roku Serbowie i Rosjanie. Oba zespoły stanęły na podium tegorocznej Ligi Światowej, a w mistrzostwach Europy nie zdobyły medali. Stąd biorą się dylematy PZPS i Daniela Castellaniego.

Co będzie jeśli selekcjoner uzna, że organizacja Final Six w Polsce mogłaby zagrozić naszemu wynikowi w mistrzostwach świata? – Wtedy nie będziemy na siłę lansowali naszej kandydatury i zorganizujemy finały Ligi Światowej w 2011 roku – kończy Przedpełski.

~~Czekają nas także Mistrzostwa Świata, na których 4 lata temu wywalczyliśmy srebro.
Trzymajmy kciuki za naszych chłopców ! ! !


Karosiowa16 17:00:52 2/01/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Po przerwie... i o wygranej o Polaków


Troche mnie tu nie było, ale nadrabiam zaległości i postanowiłam napisać parę słów o meczu ( ktory zreszta oglądałam) Polski z Kanadą, który odbył się 18 listopada w Bydgoszczy.
Nasi chłopcy odnieśli zwycięstwo
Polska pokonała w meczu towarzyskim w Bydgoszczy Kanadę 1:0. Było to pierwsze zwycięstwo Polaków pod opieką Franciszka Smudy. Bramkę dla biało-czerwonych zdobył Maciej Rybus.
Spotkanie rozpoczęło się od niespodziewanej przewagi gości. Kanadyjczycy atakowali odważnie, czego efektem były rzuty rożne. Te jednak nie zakończyły się powodzeniem i goście oddali inicjatywę Polakom.

Gospodarze przycisnęli i już w 19. minucie kapitalnie zachował się Maciej Rybus, który po zgraniu piłki od Kamila Kosowskiego ładnie się obrócił z zawodnikiem na plecach i oddał precyzyjny strzał, nie do obrony dla kanadyjskiego bramkarza. Jak się okazało, więcej bramek w tym spotkaniu kibice nie zobaczyli, ale nie mogli narzekać, ponieważ Polacy strzelali raz po raz jak z armat i było na co popatrzeć. Bardzo dobrze zaprezentował się Dariusz Dudka, który kilkakrotnie zmusił Hirschfelda do pokazania pełni umiejętności.
Dzięki zwycięstwu w meczu z Kanadą Polacy przełamali fatalną passę 4 porażek z rzędu.

Polska - Kanada 1:0 (0:0)
1:0 Rybus 19




Karosiowa16 20:08:06 7/12/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Entliczek pentliczek co zrobi Franciszek


Przypomniały mi się słowa piosenki Bohdana Łazuki o trenerze Piechniczku który to w 1982 roku zdobył z drużyną naszych piłkarzy brązowy medal na Mundialu. I tak jakoś mi się zrymowało z Franciszkiem ( bo nowy trener Smuda właśnie tak ma na imie ). Ciekawi mnie bardzo jaki "plan uzdrowienia" Polskiej piłki przygotował pan trener. Czy przy obecnych rządach PZPN-u jest to wogóle możliwe?

Może zanim zaczniemy "uzdrawiać" piłkarzy, przydałoby się kilka zmian w strukturach władz PZPN.
A może by tak zamiast PZPN stworzyć jakąś inną organizację zajmującą się piłką nożną? Może władze PZPN powinny odbyć kurs u władz PZPS? Sami popatrzcie- czy słyszeliście kiedykolwiek złe słowo o PZPSie? Ja nie.

Do Euro niecałe 3 lata. Polska jeszcze nie ma stadionów. Czy zdążymy na czas z budową zaplanowanych inwestycji?
Czy nasi piłkarze podołają wyzwaniu i wyjdą z grupy?
Przydałoby się w kadrze troche "młodej krwi" a nie tylko poleganie na zawodnikach takich jak Krzynówek, Smolarek, Żewłakow czy Błaszczykowski. Nie mówie, że mamy z nich zrezygnować, ale selekcjoner powinien dać szanse młodym zawodnikom, którzy mają chęci i umiejętności.

Ja czekam na zmiany w naszej piłce. Mam nadzieje, że coś się w tej materii zmieni...

Karosiowa16 17:11:45 3/11/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Czy Smuda zmieni coś w naszej reprezentacji?


Oto jest pytanie: Czy nowy selekcjoner zbuduje zespół, który odniesie JAKIŚ sukces na Euro? Pisząc JAKIŚ mam na myśli przynajmniej wyjście z grupy- bo patrząc na ostatnie poczynania naszych chłopców- może nie obiecujmy sobie zbyt wiele. Czego brakuje Polskiej piłce? Wielu kibiców winą obarcza PZPN. I napewno jakaś wina po stronie PZPN jest.(dla porównania PZPS działa wzorcowo- siatkarze odnoszą sukcesy, siatkarki może nie ostatnio ale obie drużynie niewątpliwie należą do światowej czołówki) Ale proszę państwa popatrzmy też na postawę naszych piłkarzy. Przecież większość z nich gra tak jakby im wogóle nie zależało na zwycięstwie. Jeden zawodnik meczu nie wygra.

Zarząd PZPN na czwartkowym posiedzeniu zdecydował, że nowym selekcjonerem reprezentacji Polski zostanie Franciszek Smuda. Decyzja była jednomyślna, od głosu wstrzymał się tylko tymczasowy selekcjoner, Stefan Majewski.
Franciszek Smuda to jeden z najbardziej utytułowanych polskich szkoleniowców w ostatnich latach - ma na koncie 3 tytuły mistrza Polski, Puchar Polski, dwa brązowe medale MP. Jest ostatnim trenerem, który wprowadził polski zespół do fazy grupowej Ligi Mistrzów - uczynił to w 1996 roku z Widzewem Łódź. Od września 2009 roku jest szkoleniowcem Zagłębia Lubin. „Za wyborem na nowego selekcjonera przemawiał również fakt, że jest on osobą bezkompromisową, cieszy się autorytetem i charyzmą, potrafi „czytać grę”, nakłaniać zespół do walki, potrafi nawiązać kontakt z zawodnikami. Poza tym doskonale zna piłkarzy grających w polskich zespołach ligowych” – powiedział Antoni Piechniczek, Wiceprezes ds. Szkoleniowych



Karosiowa16 11:08:41 2/11/2009 [komentarzy 0] Komentuj

"Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Do naszej było łatwiej trafić bo bramkarz się nie spodziewał" czyli o samobójczym golu Gancarczyka


Wczoraj odbył sie ostani mecz eliminacyjny do MŚ2010 naszej kadry. Niestety i ten mecz o nic przegraliśmy. Ba sami sobie szczeliliśmy gola.Niby Gancarczyk chciał wybić, ale piłka zeszła mu z nogi i wpadła pod poprzeczkę. Dudek nie miał szans.
Polacy nie załamali się takim obrotem sprawy tylko z uporem atakowali. Jan Mucha bronił jednak jak w transie. Dwukrotnie doprowadzał do rozpaczy Ireneusza Jelenia, broniąc jego silne uderzenia, raz zatrzymał Ludovica Obraniaka, a przy "bombie" Mariusza Lewandowskiego piłka zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką! Pomocnik Szachtara Donieck próbował też w 86. min, ale Mucha frunął do piłki, jakby odbicie ze śliskiej murawy nie sprawiało mu żadnego kłopotu.

W II połowie Słowacy bronili się w hokejowym stylu, wybijając na uwolnienie. Z akcją połowę przechodzili sporadycznie. W końcówce "Biało-czerwoni" nacierali tak mocno, że wisiał w powietrzu rewanż za ubiegłoroczną porażkę na Tehelnym Polu w Bratysławie, od której zaczęło się pikowanie w dół reprezentacji Polski.

Wtedy również prowadziliśmy 1:0 do 85. min, by chwilę później po koszmarnych błędach Artura Boruca i Dariusza Dudki stracić dwa gole. Sęk w tym, że w środę w Chorzowie Słowacy nie rozdali nam takich prezentów.

Był to ostatni mecz rozegrany na Śląskim. Stadion będzie teraz modernizowany.

Michał Białoński, Chorzów

Eliminacje MŚ, grupa 3

Polska - Słowacja 0:1 (0:1)

Bramka: Gancarczyk (4. Samob.).

Żółta kartka: Vladimir Weiss (Słowacja). Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja). Widzów ok. 5 tys.

Polska: Jerzy Dudek - Jakub Rzeźniczak, Arkadiusz Głowacki, Jarosław Bieniuk, Seweryn Gancarczyk - Jakub Błaszczykowski, Roger Guerreiro (60. Sławomir Peszko), Mariusz Lewandowski, Ludovic Obraniak - Ireneusz Jeleń (68. Robert Lewandowski), Paweł Brożek (86. Dawid Janczyk).

Słowacja: Jan Mucha - Peter Pekarik, Martin Petras,
Zdenko Strba, Kornel Salata - Vladimir Weiss (66. Jan Novak), Marek Hamsik, Jan Kozak (85. Miroslav Karhan), Kamil Kopunek - Stanislav Sestak (75. Dusan Svento), Erik Jendrisek

BOJKOT SIĘ UDAŁ
Wszystko, co istotne dla polskiej piłki działo się przed stadionem i na trybunach. W najczarniejszych snach zarządcom polskiej piłki nie śniło się nawet, że protest przeciw nim przybierze taką siłę.

Niesamowity sukces przyniosła akcja "Pusty stadion" prowadzona przez kibiców na kilku stronach internetowych, przede wszystkim na koniecpzpn.pl. Ponad 90 procent siedzeń było szczelnie zajętych, ale przez padający śnieg. Poza w połowie wypełnionym przez Słowaków sektorze dla gości, na pozostałych siedziały grupki kibiców.

Fani w kamizelkach z napisem "Koniec PZPN" prowadzili akcję protestacyjno-informacyjną przed stadionem na długo przed pierwszym gwizdkiem. Mieli olbrzymi transparent z napisem: "Chcemy dobra polskiej piłki! Polacy, jesteśmy z Wami!". - Za piłkarzami jesteśmy całym sercem, ale nie możemy w nieskończoność patrzyć na to, jak PZPN szkodzi piłce! Gdy rozwiesiliśmy transparent przed przejeżdżającym autokarem z piłkarzami, to kilku z nich uśmiechnęło się i podniosło do góry kciuki! Oni nas popierają, tylko nie wypada im tego mówić otwarcie - powiedział nam Darek z Czeladzi, jeden z animatorów akcji "Koniec PZPN".


Karosiowa16 08:05:46 15/10/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Praski koszmar... jak brzmi tytuł w jednej z gazet " Łamagi z Pragi" czyli pożegnanie z Mundialem


Polska reprezentacja przegrała w Pradze z Czechami 0:2 w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2010 w RPA. Był to pierwszy mecz pod wodzą tymczasowego selekcjonera Stefana Majewskiego. W wyniku porażki Polacy nie mają już nawet matematycznych szans na awans.

BRAMKI:
1:0 Necid 51. min
Necid wykorzystał nieporadność obrońców reprezentacji Polski i niezbyt mocnym strzałem pokonał Kowalewskiego

2:0 Plasil 72. min
Dośrodkowanie Pospiecha i Jaroslav Plasil strzałem głową podwyższa na 2:0 dla gospodarzy

Czechy - Polska 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 Necid 51. min
2:0 Plasil 72. min

Żółte kartki: Jankulovski, Necid (Czechy) - Głowacki, Iwański, Polczak (Polska)

Sędzia: Klaus Bo Larsen (Dania)

Czechy: Cech - Pospech, Sivok, Hubnik, Jankulovski - Rosicky (78. min - Jarolim), Papadopoulos (46. min - Necid), Pudil (86. min - Stajner), Hubschman, Plasil - Baros
Polska: Kowalewski - Rzeźniczak, Głowacki, Polczak, Gancarczyk, Błaszczykowski (67. min - Peszko), Iwański, Mariusz Lewandowski, Obraniak, Jeleń (63. min - Robert Lewandowski), Grosicki (81. min - Janczyk)


Myślę, że nia ma więcej co tutaj pisać. Przegrana w fatalnym stylu, pożegnanie z "afrykańskim marzeniem", no cóż nasi piłakrze mogą się oczywiście udać na mundial-ale tylko w roli kibiców. Tym razem na Mundialu nie usłyszymy Mazurka Dąbrowskiego, nei zobaczymy gry naszych "orłów" ( może to i lepiej - mniej nerwów ). jak widać nastawiamy się na Euro2012, ale czy na pewno będziemy jego organizatorami? Patrząc na postępy w pracach budowlanych-ciemno to widze...


Karosiowa16 11:27:42 12/10/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Mijają 4 lata od śmierci Arka Gołasia [*]


Podpora naszej drużyny.Reprezentacyjną karierę Arkadiusz Gołaś rozpoczął w 2001 roku, kiedy kadrę prowadził Ryszard Bosek.Dysponował niezwykłym zasięgiem - 362 cm w ataku...... i 338 cm w bloku.
W polskiej lidze przez pięć sezonów był wierny barwom AZS Częstochowa.

Z klubem spod Jasnej Góry trzykrotnie wywalczył wicemistrzostwo Polski.W 2004 roku, kiedy kadrę prowadził Stanisław Gościniak, Arkadiusz Gołaś stał się jej podstawowym zawodnikiem. Był jednym z liderów naszej kadry.Jego znakiem firmowym były potężne ataki "z krótkiej".Gołaś był jednym z ulubieńców Raula Lozano.Przed sezonem 2005/2006 Arkadiusz Gołaś podpisał bajeczny kontrakt z siatkarskim "dream teamem" - Lube Banca Macerata.Ostatnim wielkim turniejem, w którym wziął udział, były mistrzostwa Europy we Włoszech.8 września 2005 roku Arkadiusz Gołaś rozegrał ostatni mecz.8 dni pózniej zginął w wypadku samochodowym na austriackiej autostradzie A2 w Griffen koło Klagenfurtu. Dla upamiętnienia Arkadiusza Gołasia organizowany jest Memoriał jego imienia. A w 2006 roku koledzy z reprezentacji odebrali srebrne medale mistrzostw świata w koszulkach z jego nazwiskiem i numerem 16, z jakim grał w kadrze








http://sport.wp.pl/kat,1912,title,Cztery-lata-od-smierci-Arkadiusza-Golasia,wid,11500551,wiadomosc.html?ticaid=18c1f

Karosiowa16 08:32:29 16/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

mamy ZŁOTO !!! Historyczne chwile w Polskiej siatkówce











Reprezentacja Polski seniorów po raz pierwszy w historii została mistrzem Europy. W wielkim finale turnieju w Izmirze podopieczni Daniela Castellani’ego pokonali Francję 3:1 (29:27, 25:21, 16:25, 26:24).
Już pierwszy set pokazał, że naszych siatkarzy czeka ciężki bój. Francuzi ryzykowali w polu zagrywki i przynosiło to efekty. "Bomby" z pola zagrywki posyłali na naszą stronę Antonin Rouzier i Romain Vadeleux. Nasi siatkarze mieli kłopoty w przyjęciu i przez to Paweł Zagumny zmuszony był do wystawiania czytelnych piłek. Ataki Bartosza Kurka i Piotra Gruszki bronili Francuzi i wyprowadzali skuteczne kontry. Francuzi prowadzili już 10:7, ale nasi siatkarze nie poddali się. Systematycznie odrabiali straty. Nie do zatrzymania w ataku był Gruszka. Dzielnie wspierali go Kurek i Bąkiewicz. W decydujących fragmentach pierwszej odsłony dobrze funkcjonował nasz blok. Dzięki temu wyszliśmy na prowadzenie 22:19. Wydawało się, że Polacy będą spokojnie kontrolować sytuację na parkiecie. Francuzi zażarcie walczyli o każdą piłkę. Ich ambicja została nagrodzona. "Trójkolorowi" zniwelowali stratę i jako pierwsi mieli piłkę setową. "Biało-czerwoni" wykazali dużą odporność nerwową. Polacy obronili trzy setbole i wreszcie sami stanęli przed szansą zakończenia seta. Pierwszą partię wygraliśmy 29:27, a seta zakończył Gruszka obijając blok rywali.

W drugiej partii również trwała zacięta walka. "Trójkolorowi" prowadzili nawet 12:9. Trener Castellani zdecydował się na zmianę. Za Kurka na boisku pojawił się Michał Ruciak. Ta roszada okazała się strzałem w dziesiątkę. Ruciak poderwał swoich kolegów do boju dzięki świetnej zagrywce. Polacy szybko doprowadzili do remisu, a po chwili "odskoczyli" na kilka punktów. Przewagę nasi zawodnicy nie roztrwonili i wygrali drugiego seta 25:21.

O trzecim secie Polacy zapewne chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Gra naszym zawodnikom kompletnie się nie układała. Francuzi wręcz przeciwnie. Rywale systematycznie powiększali przewagę. W pewnym momencie na tablicy był wynik 18:7 dla Francji. Trener Castellani dokonał zmian w składzie, ale niewiele to pomogło. Trzeci set padł łupem Francji 25:16.

W czwartej partii od początku trwała zacięta walka punkt za punkt. Żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć przewagi większej niż dwa "oczka". W decydujących momentach znakomicie spisywał Gruszka, którego nie potrafili zablokować Francuzi. On też zakończył czwartego niezwykle zaciętego seta i cały mecz.


Złoty medal ME "Biało-czerwoni" zdobyli w pięknym stylu wygrywając wszystkie mecze podczas czempionatu w Turcji.



Polska: Piotr Gruszka (23), Daniel Pliński (8), Paweł Zagumny (1), Bartosz Kurek (11), Michał Bąkiewicz (10), Marcin Możdżonek (7), Piotr Gacek (libero) oraz Michał Ruciak (5), Piotr Nowakowski, Paweł Woicki.

Francja: Yannick Bazin (1), Antonin Rouzier (25), Romain Vadeleux (13), Stephane Antiga (14), Guillaume Samica (19), Olivier Kieffer (6), Hubert Henno (libero) oraz Edouard Rowlandson, Toafa Takaniko, Samuele Tuia, Jean-Philippe Sol.



Biało-czerwoni" dokonali rzeczy niebywałej. Przed rozpoczęciem tureckiego turnieju nawet najwięksi optymiści nie przypuszczali, że nasi siatkarze mogą osiągnąć taki sukces. Z kadry z powodu kontuzji wypadło trzech podstawowych zawodników: Mariusz Wlazły, Michał Winiarski i Sebastian Świderski. Wydawało się, że bez wymienionych siatkarzy będzie niezwykle ciężko o dobry wynik. Zmiennicy - Bartosz Kurek, Piotr Gruszka, Michał Bąkiewicz - spisali się jednak rewelacyjnie. Na słowa uznania zasługuje jednak cała drużyna i trener Daniel Castellani, który wykonał świetną pracę.







Karosiowa16 10:00:32 14/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Finały dla nas !


Reprezentacja Polski seniorów pokonała Bułgarię 3:0 (25:19,30:28,25:20) w meczu półfinałowym mistrzostw Europy rozgrywanych w Turcji. Tym samym, po 26 latach przerwy biało-czerwoni zagrają w finale mistrzostw Starego Kontynentu i zdobędą co najmniej srebrny medal. Jutro w finale zmierzą się z Francją albo z Rosją.

Pierwszy punkt w spotkaniu po skutecznym ataku zdobył Bartosz Kurek. Przy stanie 4:3 dla Polski Bułgarzy popełnili błąd, dzięki czemu biało-czerwoni zyskali dwupunktowe prowadzenie. Przed pierwszą przerwą techniczną bardzo dobrze w ataku spisywał się Piotr Gruszka i właśnie za jego sprawą na tablicy widniał rezultat 8:6. Po czasie Bułgarom udało się odrobić stratę (11:11), ale remis nie utrzymywał się zbyt długo, bo na siatce co trzeba zrobił Marcin Możdżonek, plasując przechodzącą piłkę (13:11). Chwilę później Matej Kazijski zaatakował w aut i zrobiło się 14:11 dla Polski. Na drugą przerwę techniczną, za sprawą efektownego bloku Marcinka Możdżonka, biało-czerwoni schodzili z przewagą czterech oczek. Po przerwie przewaga ta systematycznie rosła, bo na zagrywce świetnie spisywał się Michał Bąkiewicz (19:12). W końcówce tej partii podopieczni Daniela Castellani’ego kontrolowali grę i nie dali sobie odebrać wysokiego prowadzenia. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:19, po skutecznej akcji Marcina Możdżonka.

Na początku drugiej partii Bułgarzy sprawiali Polakom sporo problemów swoją zagrywką, dzięki czemu uzyskali trzypunktową przewagę (6:3). Na pierwszą przerwę techniczną rywale biało-czerwonych schodzili prowadząc 8:5. Chwila odpoczynku wyszła jednak na dobre Polakom, którzy wyraźnie zmobilizowani zaczęli odrabiać straty. Najpierw atak Kazijskiego zablokował Bartoszk Kurek, a chwilę później po skutecznej obronie kolegów, efektownie w kontrataku zagrał Piotr Gruszka (9:9). Przy stanie 11:11 asem serwisowym popisał się z kolei Marcin Możdżonek (12:11). Na drugą przerwę techniczną Bułgarzy schodzili prowadząc 16:15, a chwilę potem było już 17:15. Polacy od razu odrobili jednak straty, głównie dzięki dobrej zagrywce Pawła Zagumnego (17:17). Kolejna faza tego seta była bardzo wyrównana i nerwowa, a walka toczyła się na przewagi. Na przemian to raz Polacy, raz Bułgarzy mieli piłki setowe, ale ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali Polacy, którzy po ataku Piotra Gruszki wygrali partię 30:28.

W pierwszych minutach trzeciej odsłony meczu walka toczyła się punkt (3:3, 5:5). Gdy na tablicy widniał rezultat 6:5 dla Polski, efektownie w obronie spisali się Polacy, a w kontrze zrobił co do niego należało Piotr Gruszka (7:5). Za sprawą zepsutej zagrywki rywali, na pierwszą przerwę techniczną biało-czerwoni schodzili prowadząc 8:6. Po przerwie Bułgarzy zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Pojedynczy blok Pawła Zagumnego na rywalach sprawił, że podopieczni Daniela Castellani’ego prowadzili już 15:10, a chwilę później 16:11. Po przerwie przewaga Polaków jeszcze wzrosła i już do końca nie dali jej sobie odebrać. Seta i tym samym cały mecz efektownym atakiem zakończył Piotr Gruszka (25:20).

Polska: Pliński, Gruszka, Zagumny, Kurek, Bąkiewicz, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Woicki, Nowakowski, Ruciak


Karosiowa16 18:24:44 12/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Orły przegrane

Musiałam umieścić w tym miejscu tą relacje, poprostu jak nic innego oddaje wczorajszy mecz

Zaczęli Słoweńcy
1. min Aut dla gospodarzy na wysokości naszego pola karnego po złym wybiciu Dudki
2. min Słoweńcy tracą piłkę i nasi wznawiają grę z tego samego miejsca
3. min Faul Krzynówka na Bece linii pola karnego Słoweńców
4. min Rzut rożny dla Słowenii
4. min Dośrodkowanie Kirma, ale nasi wybijają piłkę
7. min Boruc wybijał piłkę z "piątki", ale prosto w aut
8. min Na razie lekką przewagę uzyskali Słoweńcy
9. min Zablokowany strzał Obraniaka w polu karnym. Szkoda. To pierwsza w miarę groźna akcja Polaków
10. min Żółtą kartkę otrzymuje Zlatko Dedic za symulowanie faulu w naszym polu karnym
11. min Trzeba jednak przyznać, że Słoweniec ładnie dryblował w polu karnym. Jakby nie myślał o tym, jak upaść, to mogło być groźnie.
11. min Nasi nie mogą złapać rytmu gry
12. min Szkoda, że teraz Błaszczykowski nie przejął podanej do niego piłki
13. min Jeeeeeest GOOOOOL!!! Autorem bramki jest Zlatko Dedic
14. min I stało się! Dedic znalazł się w sytuacji sam na sam i posłał piłkę pod pachą Boruca do siatki.
15. min Nasi obiecywali walkę na całego, a na razie nie dotrzymują słowa.
16. min Roger do Pawła Brożka, ten minął kilku rywali, dośrodkował, a w polu karnym był tylko Roger, który nie sięgnął piłki.
17. min Kirm ostro starł się z Gancarczykiem i wywalczył aut
19. min Dudka do Rogera, a ten do... rywala
19. min Faul Kirma na Gancarczyku
20. min Kiepska wiadomość z Belfastu - Słowacy prowadzą 1:0 z Irlandia Płn.
20. min Gola zdobył Szestak w 15 minucie
20. min Tymczasem w Mariborze kolejna nieudana akcja Polaków
21. min Rzut rożny dla Polski
21. min Dośrodkowanie Krzynówka, ale Lewandowski nie sięgnął piłki
22. min Świetna kontra Słoweńców. Novaković za długo jednak prowadził piłkę, a potem źle podał
22. min Mogło być 2:0 dla Słowenii
24. min Obraniak wywalczył aut na wysokości pola karnego Słoweńców
24. min Bezmyślne podanie Lewandowskiego do bramkarza rywali
24. min Arbiter odgwizdał spalonego Novakovica
26. min Kolejna nieudana akcja duetu Roger - Paweł Brożek
27. min Radosavljevic doznał kontuzji
28. min Słoweniec o własnych siłach opuszcza boisko
28. min Gra wznowiona
29. min Boruc broni groźny strzał Kirma, ale wcześniej na spalonym był Novaković
32. min Dryblował Błaszczykowski, lecz Kirm wybił mu piłkę na aut
32. min Krzynówek do Lewandowskiego, ten strzelił z około 20 metrów. Daleko obok słupka
35. min Wreszcie dobra akcja Polaków. Brożek dostał prostopadłe podanie, ale w polu karnym uprzedził go bramkarz. Szkoda, bo wiślak był bliski przejęcia piłki.
36. min Dobra akcja Polaków, ale sędzia ją przerwał, bo kibice gospodarzy rzucili na boisko race
36. min Mecz przerwany, boisko zadymione
37. min Strażacy gaszą race
37. min Kibice Słowenii biją się pomiędzy sobą
38. min A Leo chodzi zamyślony
38. min Gra już wznowiona
40. min Żółtą kartkę otrzymuje Miso Brecko za faul na Błaszczykowskim
40. min Żółtą kartkę otrzymuje Jakub Błaszczykowski nie wiadomo za co, chyba za dyskusje
41. min Radość Słoweńców po strzeleniu gola
zdjęcie: AFP

42. min Posiadanie piłki - 52 do 48 procent dla Słowenii
42. min Za długie podanie do Krzynówka, nasi nadal grają bardzo słabo
44. min Żewłakow podał do Boruca, a ten dobrze wybił piłkę, choć sytuacja była trudniejsza niż w Belfaście, gdzie popełnił pamiętny kiks
44. min faul Żewłakowa z boku naszego pola karnego
44. min Boruc pewnie wyłapał dośrodkowanie Korena
45. min Jeeeeeest GOOOOOL!!! Autorem bramki jest Milivoje Novakovic
45+1. min Piękna kontra Słoweńców. Kirm wyłożył piłkę Novakovicovi, a ten wpakował piłkę do pustej bramki
45+1. min Arbiter doliczył 4 minuty do I połowy
45+2. min Słoweńcy swobodnie rozgrywają piłkę, nasi totalnie zagubieni
45+3. min Żółtą kartkę otrzymuje Ludovic Obraniak za brutalny faul
45+3. min Rzut rożny dla drużyny Słowenii
45+4. min Boruc łapie dośrodkowaną piłkę
21:34 Gwizdek sędziego oznaczający koniec pierwszej połowy
21:35 Mają rację ci, którzy twierdzą, że Polacy zazwyczaj lepiej grają w soboty niż środy
21:40 Czy jeszcze ktoś z naszych piłkarzy wierzy w wygraną?
21:41 Wątpimy. Tak słabo grającej naszej reprezentacji nie widzieliśmy już dawno.
21:45 Naprawdę trudno napisać coś pozytywnego przed drugą połową
21:46 Widać, że wszyscy nasi zawodnicy są bez formy
21:46 Ciekawe na jakie zmiany zdecyduję się Leo?
21:46 Robert Lewandowski, Smolarek?
21:49 Za chwilę zacznie się druga połowa. Ostatnie 45 minut w których mamy - teoretycznie - o co grać
46. min Schodzi z boiska Ludovic Obraniak , a za niego wchodzi Wojciech Łobodziński
46. min Sędzia rozpoczął druga połowę
46. min Mimo, że przegrywamy 0:2 Leo nie wprowadził drugiego napastnika
47. min Rozgrzewkę zaczął Ebi Smolarek
48. min Niezła akcja Polaków. Z 18 metrów strzelał Roger, ale został zablokowany
49. min Smętny początek II połowy
49. min Gancarczyk wybija piłkę na aut
50. min Bosacki wybija piłkę na aut. Tak wygląda ten mecz...
51. min Arbiter odgwizdał spalonego Dedica
53. min Łobodziński dryblował na skrzydle, ale został podwojony i stracił piłkę
54. min Z ławki rezerwowych podniósł się Robert Lewandowski zaczął rozgrzewkę. Może wejdzie około 80. minuty. Mamy czas. Jest wspaniale.
55. min Co za strzał Mariusza Lewandowskiego. Piłka ledwie przeturlała się za końcową linię. -)
56. min Dedic strzelał głową. Tuż obok słupka
56. min Rzut rożny dla Polski
57. min Dośrodkował Krzynówek, ale piłka tylko musnęła łysinę M. Lewandowskiego i opuściła boisko
58. min Arbiter odgwizdał spalonego Novakovica
58. min Schodzi z boiska Zlatko Dedic, a za niego wchodzi Zlatan Ljubijankic
60. min Faul Dudki na Ljubijankowicu
61. min Leo odnalazł w sobie pokłady odwagi. Za chwilę wprowadzi Smolarka i Roberta Lewandowskiego. Co za brawura!
61. min Bardzo niecelny strzał Novakovica
61. min Schodzi z boiska Paweł Brożek , a za niego wchodzi Robert Lewandowski
61. min Schodzi z boiska Seweryn Gancarczyk , a za niego wchodzi Euzebiusz Smolarek
62. min A więc nadal gramy jednym napastnikiem.
62. min W sumie racja. Możemy przegrać wyżej. 0:2 to nie najgorzej brzmi
62. min Jeeeeeest GOOOOOL!!! Autorem bramki jest Valter Birsa
63. min Już jest 0:3. Krzynówek został przesunięty na lewą obronę i nie upilnował Birsy, który precyzyjnym strzałem pokonał Boruca
64. min Pocieszać się mogą tylko kibice Wisły, bo asystę przy tym golu zaliczył Kirm
65. min Czarna rozpacz - tak można określić grę naszych piłkarzy
65. min Trudno sobie wyobrazić, czy można grać gorzej
68. min Nasi nie potrafią wymienić kilku celnych podań
68. min Słoweńcy się bawią, a nasi nie są w stanie im nawet przeszkodzić
70. min Dynamiczna akcja Smolarka, strzał z około 20 metrów, ale Handanović łapie piłkę. To był pierwszy celny strzał Polaków.
71. min M. Lewandowski próbował przelobować bramkarza rywali, ale mu się to nie udało
71. min Schodzi z boiska Valter Birsa, a za niego wchodzi Andrej Komac
72. min Tymczasem w 67. minucie strzelili drugiego gola i prowadzą w Belfaście z Irlandia Płn. 2:0
72. min Rzut rożny dla Słowenii, po interwencji Bosackiego
73. min Ogromne zamieszanie w naszym polu karnym, Boruc wybił piłkę na linii bramkowej
74. min Dośrodkowanie Łobodzińskiego - za wysokie
75. min Seria dryblingów Rogera i strata piłki
75. min Okazja dla Polaków. R. Lewandowski do Smolarka, a ten nad poprzeczką. To była najlepsza okazja dla Polski na zdobycie gola.
77. min Dośrodkowanie Łobodzińskiego w ręce Handanovica
77. min Bliski zdobycia gola był Kirm. Słoweniec za lekko kopnął piłkę i Boruc zdołał ją złapać
78. min Wolny dla Polaków z 17 metrów, ale nie na wprost bramki
78. min M. Lewandowski trafia w mur
78. min Dośrodkowanie Rogera, lecz piłka tylko musnęła czuprynę R. Lewandowskiego i przeleciała obok bramki.
83. min Obydwie drużyny czekają już na końcowy gwizdek. Nasi nawet nie próbują zdobyć honorowego gola.
83. min faul na Błaszczykowskim blisko pola karnego.
83. min Może coś z wolnego?
84. min Będzie strzelał Krzynówek
84. min Posłał piłkę tak z pół metra nad spojeniem słupka z poprzeczką
85. min Ładny strzał R. Lewandowskiego. Nad poprzeczką
89. min Groźna akcja Słoweńców - piłka przeleciała wzdłuż bramki Boruca
89. min Schodzi z boiska Aleksandar Radosavljević, a za niego wchodzi Nejc Pecznik
90. min Arbiter odgwizdał spalonego Błaszczykowskiego
90+1. min Arbiter doliczył 3 minuty
90+1. min Jeszcze 3 minuty oglądania tej żenady
90+2. min Jak nic nie wychodzi, to nic. Smolarek był w sytuacji sam na sam, lecz jego strzał obronił Handanovic
90+2. min Pecznik strzelił nad poprzeczką
90+3. min Rzut rożny dla drużyny Słowenii
90+3. min Boruc łapie piłkę
90+4. min M. Lewandowski strzela z dystansu. Handanovic łapie piłkę
22:38 Końcowy gwizdek sędziego
22:39 Cóż można napisać o postawie Polaków - KOMPROMITACJA!!!
22:40 To był żałosny mecz w wykonaniu podopiecznych Leo Beenhakkera, który - jeśli ma odrobinę honoru - powinien się zaraz podać do dymisji i zrezygnować z poborów za ostatnie dwa miesiące kontraktu.
22:41 Dla kilku piłkarzy powinien to być ostatni mecz w kadrze. Żewłakow, Krzynówek, Bosacki, Boruc - oni już kadry nie zbawią
22:42 Przed nami dwa i pół roku grania tylko towarzyskich spotkań. Trzeba postawić na młodszych i wybrać trenera, który ma pasję do prowadzenia reprezentacji Polski.
22:43 Dziękujemy za śledzenie tej relacji. Zapraszamy na kolejne. Miejmy nadzieję, że jutro siatkarze poprawią nam nastroje.


Karosiowa16 19:19:56 10/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

półfinały dla nas ;))


Reprezentacja Polski seniorów zagra w półfinale mistrzostw Europy w Turcji. Stało się tak dzięki zwycięstwu biało-czerwonych nad drużyną Słowacji 3:2 (21:25, 25:15, 25:10, 14:25, 16:14) w ramach drugiego meczu fazy playoff turnieju. Warto podkreślić, że podopieczni Daniela Castellani’ego nie przegrali jeszcze w Izmirze żadnego meczu.

W pierwszych minutach spotkania Polacy uzyskali minimalną przewagę (2:0, 6:4). Na pierwszą techniczną, po skutecznym ataku ze środka Daniela Plińskiego, biało-czerwoni schodzili prowadząc 8:6. Chwila odpoczynku pozytywnie wpłynęła jednak na Słowaków, którzy wyraźnie zmobilizowani zaczęli bronić ataki polskich zawodników (10:10). Chwilę później blokowani byli Bartosz Kurek oraz Piotr Gruszka, w efekcie czego na tablicy widniał już rezultat 12:10 dla rywali. Z dwoma oczkami przewagi Słowacy schodzili też na drugi czas techniczny. Po przerwie siatkarze ze Słowacji zablokowali Marcina Możdżonka i zrobiło się 17:14. W końcówce podopieczni Daniela Castellani’ego nie byli w stanie już odrobić strat, przegrali seta 21:25.

Druga partia rozpoczęła się od serii efektownych bloków w wykonaniu biało-czerwonych (3:0). Wynik ten został podwyższony po błędzie ustawienia w ekipie Słowacji (4:0). Polacy długo jednak nie utrzymali przewagi, bo rywale od razu odrobili straty (4:4). Na pierwszą przerwę techniczną Polacy, po ataku Bartka Kurka, schodzili prowadząc 8:7. Zaraz potem podopieczni Daniela Castellani’ego dobrze zaczęli spisywać się w obronie i w kontrze, dzięki czemu ich przewaga wzrosła do czterech punktów (11:7). Popisowe ataki ze środka Daniela Plińskiego oraz coraz liczniejsze błędy Słowaków sprawiły, że na drugim czasie technicznym było już 16:11 dla Polski. W końcowej fazie drugiej partii Polacy grali już bardzo pewnie, dominowali na boisku w każdym elemencie, prowadząc m.in. 19:13. Ostatecznie wygrali seta po skutecznym ataku Zbigniewa Bartmana – 25:15.

Pierwszy punkt w trzeciej odsłonie meczu po bardzo dynamicznym ataku zdobył Bartosz Kurek. Chwilę później asem serwisowym popisał się Paweł Zagumny i Polska prowadziła już 3:0. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną Słowacy zaczęli popełniać błędy, a podopieczni Daniela Castellani’ego bardzo dobrze spisywali się w obronie i w kontrataku. Efekt – 8:3 na tablicy wyników, po ataku Bartka Kurka z przechodzącej piłki. Przewaga ta systematycznie wzrastała, bo Polacy w trzeciej partii grali wręcz koncertowo (10:3, 14:5, 16:7). W końcowej fazie seta sytuacja na boisku nie uległa zmianie, biało-czerwoni dominowali na boisku w każdym elemencie gry, deklasując wręcz rywali (22:7). Ostatni punkt w trzecim secie Polacy zdobyli po błędzie rywali (25:10).

Na początku czwartej partii minimalną przewagę uzyskali Słowacy (0:2, 2:4, 6:8). Po pierwszym czasie technicznym rywale Polaków jeszcze bardziej się zmobilizowali. Gdy przy stanie 10:8 dla Słowacji, w polu zagrywki stanął Franciszek Ogurcak - „zafundował” biało-czerwonym kilka asów albo zmuszał naszych siatkarzy do błędów (14:8). W tej fazie seta Polacy byli wyraźnie zdekoncentrowani, o czym świadczy fakt, że na drugą przerwę techniczną rywale, po bloku na Piotrze Gruszce, schodzili mając siedem oczek przewagi (9:16). Końcówka tej partii miała podobny przebieg jak poprzedniej, z tą jednak różnicą, że tym razem to Słowacja grała jak z nut (20:12). Set zakończył się wynikiem 25:14 dla Słowacji.

Początek tie-breaka nie układał się najlepiej dla Polaków. Swoich ataków nie kończył Bartosz Kurek, przez co rywale objęli prowadzenie 5:3. Chwilę później, za sprawą efektownej kontry Michała Bąkiewicza, biało-czerwoni doprowadzili do remisu 6:6, a przy zmianie stron mieli przewagę jednego punktu (8:7). Zaraz potem podopieczni Daniela Castellani’ego znów byli jednak nieskuteczni w ataku i zrobiło się 10:8 dla rywali. Długo jednak Słowacy nie utrzymali prowadzenia. Dobra obrona Polaków, skuteczne kontry i efektowne bloki sprawiły, że na tablicy widniał bowiem rezultat 12:10 dla Polski. Zaraz potem rywale popisali się asem serwisowym i doprowadzili do remisu 13:13. Końcówka seta była bardzo nerwowa, ale ostatecznie po walce na przewagi więcej zimnej krwi zachowali Polacy. Mecz skutecznym atakiem zakończył Piotr Gruszka (16:14).

Polska: Pliński, Gruszka, Zagumny, Kurek, Bąkiewicz, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Woicki, Jarosz, Ruciak, Bartman, Nowakowski







Karosiowa16 20:57:49 9/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Wygrana Polski z Hiszpanią


Reprezentacja Polski seniorów po zaciętym pojedynku pokonała Hiszpanię 3:2 (18:25,25:20, 25:18, 23:25,17:15) w pierwszym meczu drugiej rundy mistrzostw Europy w Turcji. Tym samym Polacy są bardzo blisko awansu do półfinału tej imprezy.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla drużyny polskiej. Biało-czerwoni za sprawą błędów Hiszpanów objęli prowadzenie 4:0. Chwilę później podopieczni Daniela Castellani’ego byli jednak nieskuteczni w ataku i zrobiło się 5:5. Na pierwszą przerwę techniczną, dzięki asowi serwisowemu Miguela Angela Falasci, zespół Hiszpanii schodził z przewagą dwóch oczek (6:8). W kolejnej fazie seta w dalszym ciągu na boisku widoczna była niemoc biało-czerwonych w ataku. Blokowani przez przeciwników byli zarówno Bartosz Kurek jak i Piotr Gruszka (7:11). Właśnie po skutecznym bloku na Piotrze Gruszce na drugą przerwę techniczną Hiszpanie schodzili prowadząc już 16:11. Sytuacja nie uległa zmianie także w końcówce pierwszej partii. To Hiszpanie dominowali na boisku i stopniowo zwiększali swoją przewagę (20:13, 22:16), ostatecznie wygrywając 25:18.

Drugiego seta z wysokiego „c” rozpoczęli Hiszpanie (4:1). Na szczęście Polacy od razu wzięli się za odrabianie strat. Skuteczny blok Daniela Plińskiego, ofiarna obrona Bartosza Kurka i efektywna kontra Michała Bąkiewicza sprawiły, że biało-czerwoni doprowadzili do remisu 5:5. Na pierwszy czas techniczny rywale schodzili prowadząc tylko jednym punktem. Przy stanie 15:13 dla Hiszpanii poprawnie zafunkcjonował blok Michała Bąkiewicza i Marcina Możdżonka, chwilę później rywale mieli problemy z dokładnym przyjęciem zagrywki Daniela Plińskiego, co wykorzystał Piotr Gruszka (15:15). Po drugiej przerwie technicznej (16:15 dla Hiszpanii) Polacy wyraźnie się zmobilizowali, a rywale wreszcie zaczęli popełniać błędy (18:16, 20:17). W tym okresie gry na boisku zdecydowanie wyróżniał się Piotr Gruszka. Przy stanie 21:17 asa serwisowego zafundował rywalom Michał Bąkiewicz i na tablicy widniał już rezultat 22:17 dla Polski. Drugi set padł łupem Polaków, a zakończyli go Bartosz Kurek i Daniel Pliński, skutecznie blokując rywali (25:20).

Początek trzeciej partii był bardzo wyrównany. Do stanu 5:5 walka toczyła się punkt za punkt. Wówczas Daniel Pliński i Paweł Zagumny świetnie zagrali w bloku, a chwilę później mocnym serwisem popisał się Zbigniew Bartman. Rywale mieli problemy z przyjęciem tej zagrywki, co wykorzystał Michał Bąkiewicz (7:5). Na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili prowadząc 8:6, by za moment zwiększyć przewagę do trzech oczek. Nieskuteczne ataki biało-czerwonych sprawiły jednak, że rywale doprowadzili do stanu 9:9 i na boisku znów toczyła się wyrównana walka. Na szczęście przed drugą przerwą techniczną błędy w ataku zaczęli popełniać Hiszpanie (16:14). Po czasie Polacy wyraźnie się zmobilizowali. Przy stanie 17:15 dla biało-czerwonych asem serwisowym popisał się Paweł Zagumny (18:15). W końcówce seta bardzo dobrze funkcjonował polski blok, dzięki czemu przewaga podopiecznych Daniela Castellani’ego tylko wzrastała (20:15, 23:17). Przy pierwszej piłce setowej na boisku pojawił się Paweł Woicki i zrobił co do niego należało – zaserwował tak, że rywale nie byli w stanie tej zagrywki odebrać (25:18).

W pierwszych minutach czwartej odsłony przebieg gry na boisku wyglądał bardzo podobnie jak na początku trzeciej partii. Wyrównana walka trwała do stanu 6:6. Potem błędy w ataku zaczęli popełniać Hiszpanie i zrobiło się 8:6 dla Polski. Parę minut później na tablicy widniał rezultat 13:8 dla Polski, ale zaraz potem kilka skutecznych bloków z rzędu „zafundowali” Polakom Hiszpanie (14:14). Na drugą przerwę techniczną po efektywnym ataku ze środka Daniela Plińskiego Polacy schodzili z przewagą jednego oczka. Potem jednak aż sześć punktów z rzędu zdobyli Hiszpanie (16:21). Wprawdzie po kilku efektownych blokach biało-czerwoni nieco odrobili straty (19:21), ale to nie wystarczyło. Hiszpanie wygrali czwartego seta 25:23.

Pierwszy punkt w tie-breaku zdobył Jakub Jarosz (1:0). Przy stanie 3:3 ten właśnie zawodnik blokowany był jednak przez rywali, a chwilę później taka sama sytuacja miała miejsce, gdy atakował Bartosz Kurek (3:5). Na szczęście Polacy od razu doprowadzili do remisu 5:5. Walka punkt za punkt toczyła się do samego końca. Hiszpanie mieli pierwszą piłkę meczową (14:13), ale wówczas poprawnie zafunkcjonował polski blok. Tak też się stało w kolejnej akcji (15:14). To właśnie skuteczny blok Daniela Plińskiego sprawił też, że Polacy wykorzystali drugiego meczbola (17:15) i wygrali całe spotkanie 3:2.

Polska: Pliński, Gruszka, Zagumny, Kurek, Ruciak, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Bartman, Bąkiewicz, Woicki, Jarosz, Nowakowski



Karosiowa16 15:20:55 9/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Na pocieszenie: Udany Mecz Siatkarzy


W trzecim swym meczu grupy A fazy wstępnej siatkarskich ME Polacy pokonali Turków 3:0 (25:23, 25:18, 25:17). Podopieczni Daniela Castellaniego z kompletem punktów awansowali do fazy zasadniczej rozgrywanych w Turcji mistrzostw.
Turcy, gospodarze mistrzostw Europy, na początku meczu postawili Polakom duży opór. Nasi zawodnicy rozpoczęli w składzie Zagumny, Możdżonek, Kurek, Gruszka, Pliński, Bąkiewicz i Gacek (libero). W pierwszym secie trwała zacięta walka punkt za punkt. Ostatecznie jednak tę partię, do 23, wygrali bardziej doświadczeni Polacy.

Gospodarze walczyli do pierwszej przerwy technicznej w secie drugim. Turcy prowadzili 8:7, ale na kolejną to Polacy schodzili prowadząc 16:12. Do końca seta nasi zawodnicy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i pewnie wygrali do 18.

W trzecim secie Polacy grę prowadzili uważnie. Utrzymywali kilkupunktową przewagę nad rywalami. W efekcie tę partię wygrali do 17.

Dzięki wygranej Polacy zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie A i awans, z kompletem punktów, do fazy zasadniczej mistrzostw. W niej nasi reprezentanci zmierzą się z Grekami oraz - najprawdopodobniej - z obrońcami tytułu, Hiszpanią, i Słowacją. Podopieczni Castellaniego są w komfortowej sytuacji, gdyż zmagania rozpoczną z czterema punktami. Awans do półfinału stoi zatem przed "biało-czerwonymi" otworem.

Pierwszy mecz drugiej fazy Polacy zagrają we wtorek o godz. 16:30. Przeciwnikiem będzie druga drużyna grupy C.

Po meczu powiedzieli:

Piotr Nowakowski (środkowy) - "Wynik meczu wskazuje na to, że zwycięstwo przyszło nam łatwo. Trochę ciężko było w pierwszym secie, graliśmy na równi z Turkami. Miejmy nadzieję, że tą passę utrzymamy do końca turnieju".

Daniel Pliński (środkowy) - "To był trudny mecz. Nie sugerujmy się wynikiem. Turcy grali przed własną publicznością, ale na szczęście nie pozwoliliśmy im na zbyt dużo. Graliśmy naprawdę dobrą siatkówkę, może nie efektownie, ale skutecznie".

Michał Bąkiewicz (przyjmujący) - "Jestem daleki od tego, by powiedzieć, że było to łatwe spotkanie. W mistrzostwach Europy nie ma słabych przeciwników. Graliśmy z Turkami, którzy u siebie zawsze sprawiają problemy. Dochodzi też kłopot sędziów. Dobrze, że nie pozwoliliśmy im grać na styku".

Piotr Gruszka (atakujący) - "W porównaniu do pozostałych spotkań, które rozegraliśmy w tym turnieju, był to najłatwiejszy mecz. Byliśmy pewni swojej siły i wiedzieliśmy, że powinniśmy wygrać".

Turcja - Polska 0:3 (23:25, 18:25, 17:25)

Turcja: Sinan Tanik (9), Ahmet Pezuk (1), Akif Oener (5), Arslan Eksi (4), Erhan Duenge (6), Ali Alp Cayir (16), Hasan Yesilbudak (libero) oraz Ahmet Tocoglu (5), Can Ayvazoglu.

Polska: Piotr Gruszka (15), Daniel Pliński (11), Paweł Zagumny (1), Bartosz Kurek (16), Michał Bąkiewicz (5), Marcin Możdżonek (6), Piotr Gacek (libero) oraz Piotr Nowakowski, Paweł Woicki, Michał Ruciak (1).


Karosiowa16 08:24:35 6/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Jeszcze jest szansa... czyli o Remisie z Irlandią Północną


Polska zremisowała z Irlandią Północną 1:1 (0:1) w meczu eliminacji mistrzostw świata. Do zwycięstwa zabrakło dobrej gry w pierwszej połowie. Tę Polacy kompletnie przespali.
Na niespełna dziesięć minut przed rozpoczęciem pojedynku obie drużyny pojawiły się na murawie Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Godny podkreślenia był gest polskich piłkarzy, którzy wyszli na murawę w koszulkach „Wasyl – jesteśmy z Tobą”. Piłkarze w ten piękny sposób postanowili uczcić swego reprezentacyjnego kolegę, który niedawno odniósł groźną kontuzję w meczu ligowym.

Po gwizdku rozpoczynającym pierwszą połowę, Polacy od razu ruszyli do ataków na bramkę strzeżoną przez Maika Taylora. W pierwszym kwadransie gry jednak naszym zawodnikom brakowało dokładności w rozgrywaniu piłki, a twardo walczący Irlandczycy w miarę upływu czasu stwarzali coraz większe zagrożenie pod bramką Boruca. W 17. minucie naszym obrońcom urwał się Kyle Lafferty, ale jego strzał zza pola karnego minął prawy słupek polskiej bramki.
Po upływie pół godziny gry wreszcie groźnie zaatakowali Polacy. W wyśmienitej sytuacji, po podaniu od Rogera, znalazł się Paweł Brożek. Strzał napastnika „biało-czerwonych” zdołał jednak w ostatniej chwili wślizgiem zablokować obrońca i futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki Taylora. W kolejnych minutach w polskiej drużynie mnożyły się niedokładności a bardzo groźne kontrataki wyprowadzali goście.

W 38. minucie znów polskiej defensywie urwał się Lafferty, tym razem jednak napastnik gości był skuteczny i w sytuacji „sam na sam” posłał piłkę do siatki między nogami interweniującego Boruca. W końcówce pierwszej części gry pokonać bramkarza Irlandii Północnej próbowali jeszcze Roger Guerreiro oraz dwukrotnie Ludovic Obraniak. Strzał tego drugiego najpierw z linii bramkowej wybił głową obrońca, a po chwili z najwyższym trudem skutecznie interweniował Maik Taylor.

Druga połowa zaczęła się od nieco żywszej gry Polaków. Problemem było jednak stworzenie sobie dogodnej sytuacji. Ataki pozycyjne były rozbijane przed polem karnym, a po dośrodkowaniach z rzutów rożnych nie wiele można było sobie obiecywać biorąc pod uwagę wzrost rywali. Sygnał do ataku dał dopiero w 56. minucie Jacek Krzynówek, jednak piłka po jego uderzeniu z kilku metrów jedynie otarła się o boczną siatkę. Strzał z dystansu Mariusza Lewandowskiego był już o wiele bardziej niecelny. Z wolnego chwilę później próbował Michał Żewłakow, lecz futbolówka wylądowała w rękach Maika Taylora.

Niewykorzystane sytuacje powinny zemścić się na Polakach w 65. minucie. Sam przed Borucem znalazł się wprowadzony po przerwie Martin Paterson. Piłka po jego strzale minęła polskiego bramkarza, ale na szczęście nie znalazła także drogi do siatki.

Polacy w następnych fragmentach spotkania zupełnie zdominowali mecz. Długimi fragmentami ataki nie przynosiły jednak skutku, gdyż goście bronili się niemal całą drużyną. Długo wyczekiwana chwila nastąpiła wreszcie w 80. minucie. Paweł Brożek uciekł obrońcom, zagrał w pole karne, a tam z bliska piłkę do bramki wpakował Mariusz Lewandowski. Po meczu oficjalne źródła FIFA zaliczyły to trafienie jako gol samobójczy Aarona Hughesa.

Mariusz Lewandowski mógł w 85. minucie dać Polakom prowadzenie, ale po dośrodkowaniu Rogera minimalnie niecelnie uderzył głową. Ostatecznie jednak nic się nie zmieniło i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Remis bardzo ogranicza szanse Polaków na awans. Naszym zawodnikom pozostają do rozegrania trzy mecze. Trzy zwycięstwa dadzą nam udział w barażach, a może nawet... bezpośredni awans. Jedno lub nawet dwa potknięcia (remisy) mogą dać nam baraże. Ale wtedy musimy patrzeć na inne wyniki.

Polska - Irlandia Płn 1:1 (0:1)
Bramki: Aaron Hughes (80-sam.) - Kyle Lafferty (38).
Żółta kartka - Paweł Golański.
Sędzia: Manuel Mejuto Gonzales (Hiszpania).
Widzów 43 000.

Polska: Artur Boruc - Paweł Golański, Michał Żewłakow, Dariusz Dudka, Jacek Krzynówek - Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Rafał Murawski (61. Robert Lewandowski), Roger Guerreiro, Ludovic Obraniak (46. Euzebiusz Smolarek) - Paweł Brożek.
Irlandia Płn.: Maik Taylor - Gareth McAuley, Stephen Craighan, Aaron Hughes, Jonathan Evans - Damien Johnson, Samuel Clinghan, Grant McCann, Steven Davis - David Healy - Kyle Lafferty (54. Martin Paterson).


Karosiowa16 08:23:16 6/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

SIATKÓWKA. Polacy pokonują Niemców na ME


Polscy siatkarze w swoim drugim spotkaniu na mistrzostwach Europy w Turcji po emocjonującym meczu pokonali Niemców 3:1! Biało-czerwoni dzięki zwycięstwu zapewnili sobie awans do drugiej rundy mistrzostw.


Pierwszy set to zdecydowana przewaga biało-czerwonych. Dzięki skutecznym atakom Bartosza Kurka i Piotra Gruszki na drugą przerwę techniczną schodziliśmy z przewagą pięciu punktów. Później jeszcze ją powiększyliśmy i set zakończył się wynikiem 25:17.

Początek drugiego seta obfitował w proste błędy z obu stron. Polacy grali z Niemcami punkt za punkt i taki stan utrzymywał się do samego końca. Jednak ostatecznie to nasi siatkarze lepiej wytrzymali końcówkę i po skutecznym ataku Kurka z drugiej linii wygrali do 23.

Wydawało się, że Niemcy podmęczeni czwartkowym, pięciosetowym meczem z Turcją, nie będą już w stanie zebrać się i przeciwstawić dobrze grającym Polakom. Jednak w trzecim secie pokazali, że są klasową drużyną. Szybko wypracowali sobie przewagę kilku punktów i pomimo szaleńczego ataku naszych siatkarzy w końcówce, wygrali 29:27.

Czwarty set to ponownie totalna dominacja Polaków. Na placu gry szalał Bartosz Kurek, który skutecznie kończył większość naszych akcji. Mecz zakończył asem serwisowym Piotr Nowakowski. Polacy pokonali Niemców 3:1 i awansowali do drugiej rundy mistrzostw Europy.

ME siatkarzy, grupa A, Izmir
Polska - Niemcy 3:1 (25:17, 25:23, 27:29, 25:14)

Polska: Paweł Zagumny, Piotr Gruszka, Daniel Pliński, Marcin Możdżonek, Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Piotr Gacek (libero) oraz Paweł Woicki, Piotr Nowakowski, Michał Ruciak.

Niemcy: Patrick Steuerwald, Jochen Schoeps, Georg Wiebel, Max Gunthor, Bjoern Andrae, Sebastian Schwarz, Ferdinand Tille (libero) oraz Simon Tischer, Georg Grozer, Marcus Boehme, Eugen Bakumovski.



Karosiowa16 19:42:01 4/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj

Skład na mecze z Irlandią Północną i Słowenią


Leo Beenhakker podał skład reprezentacji na mecze kwalifikacyjne do mistrzostw świata 2010 Polska – Irlandia Północna i Słowenia – Polska, które rozegrane zostaną 5 września o godz. 20:30 na Stadionie Śląskim w Chorzowie i 9 września o godz. 20:45 w Mariborze.
Skład reprezentacji na mecze z Irlandią i Słowenią:

Bramkarze:
Artur Boruc (Celtic Glasgow), Łukasz Załuska (CelticGlasgow), Sebastian Przyrowski (Polonia Warszawa).



Obrońcy:
Marcin Wasilewski (RSC Anderlecht), Paweł Golański (Steaua Bukareszt), Bartosz Bosacki (Lech Poznań), Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus),Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa), Dariusz Dudka (AJ Auxerre), Marcin Komorowski (Legia Warszawa), Seweryn Gancarczyk (Lech Poznań)



Pomocnicy:
Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck), Łukasz Trałka (Polonia Warszawa), Rafal Murawski (Rubin Kazań), Roger Guerreiro (Legia Warszawa), Ludovic Obraniak (Lille OSC), Jacek Krzynówek (Hannover ’96), Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Jakub Wilk (Lech Poznań).



Napastnicy:
Wojciech Łobodziński (Wisła Kraków), Robert Lewandowski (Lech Poznań), Marek Saganowski (Southampton FC), Paweł Brożek (Wisła Kraków), Euzebiusz Smolarek.



Zawodnicy na liście rezerwowej:
Wojciech Szczęsny (Arsenal London), Piotr Polczak (Cracovia Kraków), Tomasz Bandrowski (Lech Poznań), Grzegorz Krychowiak (Girondins de Bordeaux), Sławomir Peszko (Lech Poznań), Łukasz Sosin (Anorthosis Famagusta), Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa).



W porozumieniu z trenerami Andrzejem Zamilskim i Stefanem Majewskim zawodnicy z listy rezerwowej: Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak dołączą do reprezentacji U-21 na mecze kwalifikacyjne do mistrzostw Europy z Hiszpanią (4 września, Oviedo) i Finlandią (8 września, Grodzisk Wielkopolski), a Jakub Rzeźniczak i Piotr Polczak wezmą udział w meczu towarzyskim U-23 z Walią (8 września, Richmond Park Carmarthen). Jednocześnie, wszyscy ci zawodnicy pozostają rezerwowymi na mecze z Irlandią Północną i Słowenią.




Karosiowa16 09:20:23 2/09/2009 [komentarzy 0] Komentuj


Lay by Mia

















































Generate Your Own Glitter Graphics @ GlitterYourWay.com - Image hosted by ImageShack.us

Generate Your Own Glitter Graphics @ GlitterYourWay.com - Image hosted by ImageShack.us


Jesteś 1151311 kibicem na tym blogu


Ksiega Kibiców
Zobacz
Dołącz do kadry



Dodaj do Ulubionych

Napisz do mnie






W stepie szerokim
którego okiem
nawet sokoła
nie zmierzysz
wstań unieś głowę
wsłuchaj się w słowa
pieśni o Małym Rycerzu




SIATKÓWKA

Polacy Mistrzami Europy
13.09.09

Polacy wicemistrzami świata:
3.12.2006 (pamiętna data)

Ulubieni



Linki
---RÓŻNE---
Dębica
---SPORT---
PZPN
PZPS
Siatka
FIFA
GKS Bełchatów ;))
BOT Skra
PZU AZS Olsztyn
Polska Liga siatkówki
SiAtKa
ekstraklasa
liga Polska
Celtic
Real Madryt
FC Barcelona
Arsenal
*MiLaN*
Asseco Resovia


Archiwum
2010
*Styczeń*
2009
*Grudzień*
*Listopad*
*Październik*
*Wrzesień*
*Sierpień*
*Czerwiec*
*Maj*
*Kwiecień*
*Marzec*
2008
*Październik*
*Wrzesień*
*Sierpień*
*Lipiec*
*Czerwiec*
*Maj*
*Kwiecień*
*Marzec*
*Luty*
*Styczeń*
2007
*Listopad*
*Październik*
*Wrzesień*
*Sierpień*
*Lipiec*
*Czerwiec*
*Maj*
*Kwiecień*
*Marzec*
*Luty*
*Styczeń*
2006
*Grudzień*
*Listopad*
*Październik*
*Wrzesień*
*Sierpień*
*Lipiec*




Fajne zdjątka
Archiwum 2006
Lipiec
Sierpień
Listopad








Lay by